Do napastowania seksualnego miało dojść w pobliżu jednego z przystanków komunikacji miejskiej. Według naszych ustaleń mężczyzna wcześniej kręcił się w jego okolicach. Nie jest jasne, czy małoletnia była przypadkową ofiarą 35-latka i jakiego konkretnie zachowania w ramach zastosowanej kwalifikacji prawnej się jeszcze dopuścił.
- Do zdarzenia doszło 12 stycznia, około godziny 18.00 w Białej Podlaskiej na ulicy Kopernika. Zgromadzony materiał dowodowy dał podstawy do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów 35-letniemu Pawłowi O. o to, że doprowadził 14-latkę do poddania się innej czynności seksualnej, to jest przestępstwa z artykułu 200 paragrafu 1 kodeksu karnego - nasze informacje potwierdza Edyta Winiarek, prokurator rejonowa w Białej Podlaskiej.
Na wniosek prokuratury złożony w oparciu o materiały skompletowane przez policję w trybie art. 308 kodeksu postępowania karnego (dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, można przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie określone czynności procesowe) oraz po ich uzupełnieniu sąd aresztował Pawła O. na okres 3 miesięcy. - Podejrzany złożył zażalenie. Trwa postępowanie międzyinstancyjne - informuje Anna Stelmach z Sądu Okręgowego w Lublinie.
35-latek przebywa w areszcie już od kilkunastu dni. Mężczyzna nie jest spokrewniony z pokrzywdzoną. Nie odnotowano podobnych zgłoszeń z jego udziałem, na razie do akt nie wpłynęły też dane o jego ewentualnej karalności. Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do dokonania zarzuconego mu przestępstwa. Wiadomo, że podczas posiedzenia aresztowego nie był reprezentowany przez obrońcę.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę małoletniej złożył członek rodziny pokrzywdzonej. - 35-latek w tym samym dniu został zatrzymany przez funkcjonariuszy, a zebrane materiały przekazano do prokuratury, celem wszczęcia śledztwa. Co do reszty, proszę kontaktować się z gospodarzem postępowania - mówi komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. - Dobro śledztwa uniemożliwia ujawnianie szczegółów postępowania które jest w toku - podkreśla Edyta Winiarek.



Napisz komentarz
Komentarze