W 2011 roku marszałek województwa zdecydował, że to Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Lublinie będzie od 2012 roku prowadził Ośrodek Adopcyjny z filiami w Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu. Wcześniej w tych trzech miastach-powiatach funkcjonowały od lat samodzielne placówki opiekuńczo-adopcyjne. Ustawa o wspieraniu rodziny, która weszła w życie właśnie z początkiem 2012 roku nakazywała takie rozmieszczenie placówek, by dać do nich wszystkim łatwy dostęp. Z tego też względu ośrodki w Białej Podlaskiej, Zamościu i Chełmie pozostały jako filie ustanowionego przez marszałka Ośrodka Adopcyjnego w Lublinie. Dziś władze województwa lubelskiego mają inny plan.
Ulepszanie poprzez likwidowanie
Komunikat Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie jest taki, że zmiany mają wyjść na lepsze klientom ośrodków. - Zależy nam, aby planowane zmiany uwzględniały zarówno dobro dzieci jak i rodzin adopcyjnych, ale także by zagwarantowały prawidłowy przebieg procedur adopcyjnych, oraz usprawniły dostęp do specjalistycznego poradnictwa – argumentuje marszałek Jarosław Stawiarski.
Stoi na stanowisku, że z uwagi na specyfikę działalności jaką prowadzi Ośrodek Adopcyjny w Lublinie, któremu podlegają filie w trzech miastach-powiatach, korzystne będzie skonsolidowanie struktur w jedną wyspecjalizowaną jednostkę. - Pozwoli to na realizację usług adopcyjnych i wspierających rodzinę w oparciu o jednolite wysokie standardy, najpełniejsze wykorzystanie środków oraz wiedzę i doświadczenie wszystkich dotychczas zatrudnionych pracowników – informuje Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
Zobacz też: Wojewoda ma pomóc w sprawie dróg
- Wykorzystanie aktualnych zasobów kadrowych, doświadczonych specjalistów zatrudnionych w Ośrodku Adopcyjnym i jego filiach, podczas analizowania sytuacji każdego dziecka do przysposobienia i kwalifikacji rodzin do bycia rodziną adopcyjną, daje gwarancję większej skuteczności podejmowanych działań na rzecz dobra dzieci. Poza tym skróci się czas oczekiwania kandydatów na szkolenia poprzez usprawnienie procedury kwalifikowania dzieci zgłoszonych do Wojewódzkiego Banku Danych oraz wydawania opinii kwalifikacyjnej o kandydatach do przysposobienia - dodaje.
Urzędnicy marszałka wskazują, że liczba procedur adopcyjnych spada (2012 – 107, 2020 – 57), a Ośrodek Adopcyjny powinien spełniać też inne zadania, jak terapia rodzinna, prawna, psychologiczna czy wsparcie postadopcyjne i poradnictwo. - Obecnie funkcjonująca struktura czyli podział na filie przy zatrudnieniu 2-4 osób, nie daje możliwości kompleksowej realizacji tych jakże ważnych przedsięwzięć – twierdzi rzecznik Małecki.
Urząd Marszałkowski zapewnia, iż w przypadku potrzeby pojawią się punkty dostępu do Ośrodka w filiach Urzędu Marszałkowskiego w Białej Podlaskiej, Zamościu i Chełmie.
Pomysł nierzetelny, nierozważny i nieuzasadniony
Marszałek zebrał miażdżące recenzje przede wszystkim od swoich partyjnych kolegów. Posłowie PiS sporządzili stanowisko dla zaprezentowanego przez Urząd Marszałkowski pomysłu. „W naszej opinii jest to rozwiązanie nieuzasadnione, godzące w dobro dziecka, niekorzystne dla rodzin starających się o adopcję, jak również pracowników Ośrodka Adopcyjnego, zatrudnionych w filiach, którzy będą musieli dojeżdżać do będących w znacznej odległości miejsc pracy. Wniosek o likwidację filii OA jest nierozważny, nieuzasadniony, nierzetelny pod względem merytorycznym i finansowym” – piszą w stanowisku dotyczącym projektu uchwały Sejmiku Województwa w sprawie nadania statutu Regionalnemu Ośrodkowi Polityki Społecznej. Właśnie w tym dokumencie pojawia się bowiem plan reorganizacji Ośrodka Adopcyjnego działającego w ramach ROPS w Lublinie.
Stanowisko posłów Sławomira Zawiślaka (Zamość), Anny Dąbrowskiej-Banaszek (Chełm) i Dariusza Stefaniuka (Biała Podlaska) trafiło już do marszałka województwa. Projekt zmian, który planuje wprowadzić Urząd Marszałkowski w działalności Ośrodka Adopcyjnego, komentują jednoznacznie: „Koncepcja likwidacji filii Ośrodka Adopcyjnego została stworzona za urzędniczym biurkiem. Według przekazanej nam wiedzy nie była konsultowana z pracownikami systemu pieczy zastępczej na terenie województwa lubelskiego, nie było żadnych badań w lokalnym środowisku. Kandydaci do przysposobienia z terenu województwa nie byli pytani o opinię w tej sprawie. Nikt też nie zbierał informacji na temat dotychczasowego funkcjonowania procedur adopcyjnych wśród rodzin, które przysposobiły dziecko.”
Posłowie nie przyjmują również argumentu związanego ze spadkiem adopcji. Bo ich nurtuje w tym momencie pytanie, czemu tylko w województwie lubelskim podejmuje się w związku z tym decyzję o likwidacji filii, skoro problem z liczbą przysposobień dotyczy według nich całego kraju. „Konsekwencją takich działań będzie strata wizerunkowa i marginalizacja roli województwa w polityce społecznej kraju.” – ostrzegają posłowie i mocno puentują: „Decyzja o likwidacji została podjęta pochopnie, bez przygotowania i dialogu dlatego jest nieuzasadniona. Ma charakter personalny i godzi w dobro dzieci oraz przyszłych rodzin adopcyjnych.”
Dodają, że popierają sprzeciw środowiska lokalnego wobec takich działań Urzędu Marszałkowskiego i wnioskują o odstąpienie od procedowania zaplanowanych zmian.
Poseł lekarz będzie walczył
Pomysł marszałka spotkał się również ze sprzeciwem posła Riada Hairdara (Koalicja Obywatelska). Poseł mówi wprost, o niszczeniu tego co od lat działa i ma wypracowany, sprawdzony system. Swoje stanowisko przedstawił na facebookowym profilu. - Kolejny raz pod pozorem wprowadzenia usprawnień systemu próbuje się zniszczyć stworzony, pielęgnowany i usprawniany od lat model funkcjonowania sprzyjający w sposób maksymalny nie tylko osobom gotowym na adopcję, ale przede wszystkim dzieciom czekającym na miłość, bezpieczeństwo i rodzinny dom – stwierdza Riad Haidar. - Nie wmówi mi nikt, że stworzenie centralnego ośrodka w Lublinie przyśpieszy długi proces adopcji i zachęci rodziny z najdalszych miejscowości województwa do podjęcia tak ważnych decyzji. Jest to ewidentnie próba budowania kolejnych barier godzących najbardziej w dobro dzieci. Któż inny jak nie pracownicy filii Ośrodków Adopcyjnych najlepiej poznaje kandydatów do stworzenia rodzin adopcyjnych. To ci pracownicy o każdej porze gotowi są nieść wsparcie i pomoc, to oni tworzą z każdą z rodzin nierozerwalne więzi gwarantujące pełne bezpieczeństwo dzieci, o którym urzędnicy proponując tak absurdalne zmiany najwyraźniej nie myślą.
Poseł, tak jak parlamentarzyści z ramienia PiS, apeluje do władz Urzędu Marszałkowskiego o wycofanie się z pomysłu. - Jako mieszkaniec, lekarz, społecznik, wieloletni radny Województwa Lubelskiego, poseł na Sejm RP nie godzę się na zamknięcie żadnej z filii Ośrodków Adopcyjnych i oczekuję od władz zwiększenia wsparcia każdej z nich. „Lepsze” jest zawsze wrogiem dobrego i o to dobro będę walczył do skutku – zapowiada poseł Haidar.



Napisz komentarz
Komentarze