Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 06:44

Piesi i rowerzyści narzekają. Strach chodzić, strach jeździć

Oblodzone chodniki, nieprzejezdne ścieżki rowerowe. Gdy zima przypomina o swojej obecności, bialczanie skarzą się, że chodnikami w mieście nie da się chodzić, a stan ścieżek rowerowych nie przystoi miastu, które mieni się rowerową wice stolicą Polski.
Piesi i rowerzyści narzekają. Strach chodzić, strach jeździć

Autor: Adam Trochimiuk/Archiwum

Może ostatnio nie jest zbyt śnieżnie i mroźnie ale gdy od czasu do czasu śnieg poprószy, a nocą przymarznie mokra nawierzchnia, bialczanie mają kłopoty w poruszaniu się po mieście. Pani Teresa, mieszkanka ścisłego centrum Białej Podlaskiej w ubiegłym tygodniu zadzwoniła do redakcji Słowa Podlasia z interwencją. – Nie mogę się dostać do urzędników w magistracie, a już nie da się  patrzeć, co się dzieje na ulicach i chodnikach w centrum. Jak trochę przymrozi, to jest tak ślisko, że albo trzeba iść pod ścianami kamienic, albo na ulice wychodzić. Tego lodu nikt nie skuwa. Jeden nieuważny ruch, a można upaść i zrobić sobie krzywdę – mówi bialczanka i zapewnia, że starsi mieszkańcy miasta nie jeżdżą wszędzie samochodami i przemieszczanie się pieszo przez centrum miasta stanowi dla nich nie lada wyzwanie.

- Od początku sezonu zimowego ulice w centrum, jak Prosta, Kraszewskiego, Reformacka czy Moniuszki albo Brzeska to dramat. A mamy taką pogodę, że raz coś popada, potem przymrozi i takich śliskich nawierzchni później nikt nie zabezpiecza – mówi inny czytelnik dzwoniący w tej samej sprawie do redakcji.

Zobacz też: Chcą uchwały o płatnym parkowaniu

Narzekają też rowerzyści. Chcieliby korzystać z wybudowanych z rozmachem ścieżek rowerowych przez cały rok, a w tym sezonie zimowym mają z tym problem. – Zmarznięty śnieg czy błoto pośniegowe zalegało na ścieżkach tygodniami. Rowerzyści często zjeżdżali na przylegające chodniki, bo już nimi się lepiej jeździło. Zastanawiam się, czy miasto budując te trasy wzięło pod uwagę, że trzeba dbać o ich przejezdność przez cały rok. Dużo ludzi, szczególnie starszych przemieszcza się rowerem. Dzięki ścieżkom powinni mieć łatwiej, a tej zimy tak raczej nie jest. Ta ścieżka wzdłuż Zamkowej choćby, przy Małpim Gaju, przez wiele tygodni w grudniu i styczniu była słabo przejezdna. A o ścieżkach w centrum już nie wspomnę – sygnalizuje kolejny bialczanin.

Pytamy o sytuację na ciągach pieszo-jezdnych urzędników. - Chodniki przy wymienionych ulicach nie są w naszym utrzymaniu. Dbanie od odśnieżenie i posypanie chodników należy do właścicieli posesji bezpośrednio przyległych do chodnika – odpowiada naczelnik wydziału dróg, Renata Tychmanowicz, w odniesieniu do ulic ul. Moniuszki, Prosta, Kraszewskiego, Reformacka.

Jednocześnie dziękuje za sygnał dotyczący ścieżek rowerowych. - W związku z opadami marznącego deszczu i śniegu w ostatnich dniach firmy pracujące przy zimowym utrzymaniu zostały zobowiązane do wzmożonej  gotowości. 2 lutego pracowało 8 pługosolarek, które pracę przy posypywaniu dróg rozpoczęły o godzinie 00.30, oraz 2 sprzęty do posypywania chodników, ciągów pieszo-rowerowych oraz ścieżek rowerowych, które pracę rozpoczęły o godzinie 02.00. W ścisłym centrum pracownicy spółki ZGL posypują chodniki piaskiem – zapewnia naczelnik.

Najwidoczniej sygnałów o stanie chodników i ścieżek rowerowych urzędnicy miejscy otrzymali ostatnio więcej, gdyż w ubiegłym tygodniu na facebookowym profilu Urzędu Miasta pojawiło się ostrzeżenie o oblodzeniach na chodnikach i ścieżkach rowerowych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

test